Jak oswoić stres związany z niepewnością zawodową?

Ach, jakże popularne słowo. Stres. Powiedziałbym, że w tych czasach popularne, ale chyba każde pokolenie tak mówiło wcześniej, a każde czasy niosą go ze sobą pewną ilość. Stres towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku. Możemy go pojmować popularnie, jako związany ze stresującymi sytuacjami, bądź też rozszerzając definicję – jest on reakcją naszego ciała. Reakcją powiedziałbym wręcz niezbędną. To pod jego wpływem jako odpowiedź na bodźce zewnętrzne, nasze organizmy „motywują się” do konkretnego wymaganego działania – do wykonania odpowiedniego wysiłku. Wyszczególnia się trzy główne reakcje na stres: walka, obrona oraz tzw. „zastyganie” w miejscu. Odnoszą się one oczywiście intuicyjnie do stanu zagrożenia fizycznego, ale nie służą tylko do tego. Stres może wywoływać oczywiście szereg innych mniej atawistycznych bodźców, jak chociażby stan pozostawania bez pracy. Tym właśnie rodzajem chciałbym się zając w dzisiejszym wpisie.

Metody

Niepewność zawodowa to zagrożenie – przede wszystkim bytu. Tak nasz organizm traktuje ten stan. Przebiega wtedy szereg różnych procesów fizjologicznych w naszym ciele, mechanizmów energetycznie „kosztownych” co często odbija się na naszym samopoczuciu. Istnieje wiele różnych sposobów walki z nadmiarem napięcia. Generalnie stres w ilości „w sam raz” działa na nas motywująco. Nadmierne jego nagromadzenie powoduje szereg przykrych następstw, których każdy z nas doświadczył. Bezsenność, nadmierna potliwość, suchość w ustach, itd. Wybrałem dwie najbardziej – wydaje mi się – skuteczne metody w radzeniu sobie z tym zjawiskiem:

  • Oswajanie – to proces w którym analizujemy źródło stresu. Szczegółowo rozpisując, czy to na fizycznie czy w myślach, daną sytuację, możemy w łatwiejszy sposób uchwycić gdzie tak naprawdę leży jego przyczyna. Przykładowo, weźmy dzień rozmowy kwalifikacyjnej. Jeśli rozkładając sytuację dochodzimy do wniosku, że merytorycznie jesteśmy dobrze przygotowani do zaprezentowania tego, iż to właśnie my nadajemy się na stanowisko najlepiej, zostają nam inne przyczyny. Może nasza nieśmiałość w komunikacji? W ten sposób zawężamy krąg poszukiwań źródeł naszego lęku i łatwiej nam znaleźć przyczynę.
  • Wizualizacja – sam stosuję tą metodę i szczerze ją Wam polecam. Polega jak sama nazwa wskazuje, na wyobrażaniu sobie sytuacji stresującej. Na przykład wspomnianej we wcześniejszym przykładzie rozmowy o pracę. Wyobraźmy sobie przebieg rozmowy, o co możemy zostać zapytani. Możemy odpowiadać na pytania w myślach bądź też „na sucho” do lustra czy do osoby bliskiej, w otoczeniu której czujemy się odprężeni i co do której mamy zaufanie. Polecam także zgłębienie tematu „treningów autogennych” w tym celu. Niosą one praktyczny poradnik jak wykonywać tego typu ćwiczenia przed stresującymi nas wydarzeniami, a także jak najlepiej się do nich przygotować.

Warto zgłębić bardziej temat stresu oraz radzenia sobie z nim. Stres jako naturalna reakcja ciała jest zjawiskiem szeroko opisanym. Im więcej metod walki z nim mamy, tym większy wachlarz naszych możliwości opanowania go, a nawet wykorzystania tak by działał na naszą korzyść!