Człowiek za (cyfrową) burtą!

W ostatnich latach proces cyfryzacji znacząco przyspieszył. Nie dotyczy on już tylko firm-gigantów, ale także tych z sektora MŚP. To początek drogi dla tych przedsiębiorstw, ale już widać, że zaczyna się tam bardzo wiele dziać. Największym wyzwaniem związanym z przedsięwzięciem cyfryzacyjnym jest pozyskanie odpowiednich specjalistów, o odpowiednich kwalifikacjach. Firmy wychodziły z założenia, że takowych pozyskają z rynku pracowniczego więc do edukacji swojego zespołu nie przykładały należytego nacisku. Niektóre prognozy pokazują, że być może proces reedukacji pracowników obejmie aż 50% przedsiębiorstw. Ogromny skok technologiczny finalnie spowodował, że gro osób zostało wykluczonych z wielu rynków.

Edukacja do zmiany

Proces kształcenia w obszarze IT stanowi ogromne wyzwanie. Samo stworzenie nowego merytorycznego i dostosowanego do aktualnych czasów programu edukacyjnego może zająć blisko 10 lat! To słaba kalkulacja biorąc pod uwagę tempo postępu technologicznego, gdzie nowy Iphone tydzień po premierze jest już „antykiem”. Oczywiście piszę z lekkim przekoloryzowaniem, podkreślając rozwój sektora IT. W tym momencie ciężko mu dotrzymać tempa, dlatego też samo podejście do nauki ulega stopniowej zmianie.

Kontenery wiedzy

Do opisania tego terminu, posłużę się przykładem. Wyobraźmy sobie jezioro, w którym pływa 20 gatunków ryb i każda wymaga innego sposobu hodowli oraz innej wędki do połowu. Jako przedsiębiorcy potrzebowalibyśmy specjalisty, który zna te 20 gatunków ryb oraz potrafi dobrać odpowiedni sprzęt do ich połowu. Proste, prawda? Problem pojawia się gdy w tym samym jeziorze mamy 10 000 gatunków ryb. Jak się tego nauczyć? Nauczyć i to szybko! Obecnie, mniej więcej, tak wygląda świat technologii IT. Potrzebni są więc specjaliści, którzy będą potafili uczyć się nowych technologii w oparciu o pewien zbiór zasad, na których funkcjonują wszystkie z nich. To są właśnie kontenery wiedzy. Może jest to szansa na dostosowanie systemu edukacji do tempa zmieniającego się świata.

Kompetencje miękkie na wagę złota

Umiejętności cyfrowe to jednak nie wszystko. Nie sposób być specjalistą w tym obszarze stale się nie kształcąc i to często nie na własną rękę. Aby nadążyć za tempem rozwoju cyfryzacji, potrzebne są całe zespoły specjalistów. Tutaj w grę wchodzi właśnie umiejętność pracy z ludźmi, a do tego niezbędny jest cały zestaw cech tzw. kompetencji miękkich, nazywanych również interpersonalnymi. W przypadku osób, które zostały wykluczone społecznie i chcą wrócić na rynek pracy, mamy dobrą wiadomość. Te kompetencje są kluczowe dla rekruterów! Wynika to właśnie z faktu opisanego powyżej – wszystkiego co potrzebne, nauczymy się w pracy. Wiele organizacji, tak jak nasza fundacja Stella Virium, oferuje w swoim zakresie usług programy rozwojowe właśnie tych pożądanych kompetencji, więc… zapraszamy! 😊